środa, 5 kwietnia 2017

Pisząc inaczej: Moje 3 ulubione filmy #4


 Choć filmów znam o wiele mniej niż książek, to wybór trzech spośród małej ich liczby był o wiele trudniejszy. Ehh...
*kolejność losowa*

1. Chata

Na "Chatę" wybrałam się spontanicznie, nie sprawdzając wcześniej nawet o czym to będzie, wcześniej zachęcona krótkim zwiastunem. Uczucia miałam mieszane, ale wszystko po kolei.
Główny bohater, Mack, miał spędzić idealne wakacje ze swoją rodziną - jednak podczas obozu gubi się jego najmłodsza córeczka. Policja odkrywa, że została porwana przez poszukiwanego od miesięcy mordercy, a strzępki jej ubrań i krew znajdują w pewnej zbitej deskami chacie. Zrozpaczony Mack postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość i samotnie wybiera się na miejsce zbrodni, by zabić oprawcę swojej córeczki. Przez przypadek odkrywa, że chata jest "portalem" do zupełnie innej krainy. Co tam znajdzie...?
Początkowo myślałam, że w tej krainie będą wróżki, elfy, ewentualnie zwykli ludzie. Dlatego wielkie było moje zdziwienie (i rozczarowanie), gdy zamiast upragnionych magicznych istot dostałam... Boga. Boga, który jest Tatą i jego dwójkę dzieci - Jezus i Trójca Święta. 
Cóż, gdy to wyszło na wierzch słowa i mądrości Taty jakoś nie do końca do mnie trafiały. Traktowałam to jako zwykłą gadkę i byłam szczerze znudzona. Jednak dopiero później się przełamałam, przestałam patrzeć na te "istoty" jak na coś nierealnego i po prostu cieszyłam się samą historią. Jak zwykle, Milena się pomyliła, bo sądziła, że 90% ich wypowiedzi będą się opierać na czymś w stylu "Módl się o duszę swojej córeczki, chodź do kościoła...". A najważniejsze pytanie, jaki mi zadał film: "Czym jest sprawiedliwość?" Właśnie... kto powinien zostać osądzony? Człowiek, który ma 100 grzechów i szczerze tego żałuje, a może człowiek z 50 grzechami, która nic z tego nie robi?
"Chata" na długo pozostanie mi w pamięci i nie żałuję, że się na niego wybrałam, mimo negatywnego podejścia na początku. 9/10

2. Milczenie owiec

O tym horrorze nasłuchałam się wiele. Wchodzę na zapytaj.onet poprosić użytkowników o jakiś dobry, wstrzącający film, a połowa odpowiedzi to "Milczenie owiec". Youtube - "Top 10 najstraszniejszych horrorów!" i co ja tam znajduję na liście...? Myślicie, że "Milczenie owiec" które miejsce zajmuje na filmweb?
Wszyscy naokoło mówią, że to jest rewelacyjne, dlatego oglądając to liczyłam na coś mocnego, coś ekstra, coś co mrozi krew w żyłach. I to dostałam, ale troszeczkę mniej niż się spodziewałam. (kolejny zawód?)
Myślałam, że będzie więcej akcji, szalonych pościgów (wat?) i tego typu rzeczy. Dodatkowo film cierpi na małą ilość postaci - na szczęście taki jeden Haniball jest wart więcej niż dziesięciu Łukaszów. A jego metaliczny głos i spojrzenie z nutką obłąkania i taki spokój przy tym.. cud miód orzeszki. A tamten transwestyta (nie pamiętam imienia, przepraszam) też niczego sobie. Widać było ogromną różnicę między wszystkimi charakterami.
Koniec końców uważam, że czas przeznaczony na oglądanie zmarnowany nie był, ale nadal czegoś mi tam brakuje. 8,5/10

3. Omen 2006

Na moją listę ponownie wkracza film grozy, czyli inaczej historia o największym antychryście jaki stąpał po ziemi.
Czerwiec, dzień szósty, godzina szósta - na świat przychodzi chłopiec, któremu zmarła matka. W tym samym szpitalu umiera dziecko bogatego małżeństwa, które niewiele myśląc adoptuje tamtego i traktują go jak własne. I wszystko jest w porządku, do czasu gdy mały osiąga wiek sześciu lat - zaczynają się masowe samobójstwa, a na rodzinę spada masa nieszczęść. Dodatkowo syn. Dave, izoluje się od innych rówieśników, bardzo źle reaguje na krzyże, kościoły itd., nawet zwierzęta się go boją i wpadają przy nim w szał. Zaprzyjaźniony ksiądz rodziny twierdzi, że adoptowali oni samego syna Szatana. Ojcu przyjdzie decydować o losie dziecka, które wychował jak własne.
Do filmu nie zachęcił mnie wcześniej jakiś zwiastun, rewelacyjny opis, pozytywne oceny w internecie, opinia zasłyszana ok kolegi - od tak jakiś tytuł mi mignął przed oczami i włączyłam go na ślepo. Nie stawiałam też żadnych wymagań, więc może i dlatego się nie zawiodłam i uważam to za jedno... rewelacja.
Może i nie trzyma przez dłuższy czas w napięciu, ale w przeciwieństwie od innych horrorów, ten zamiast obrzydzenia od latających na prawo i lewo flaków wzbudzał niepokój i ogromną ciekawość. Interesuję się demonologią, więc to był strzał w dziesiątkę. 9/10
(szkoda tylko, że większość opinii w internecie nie jest tak przechylna)





A wy, oglądaliście któreś z wymienionych, podobały się?



4 komentarze:

  1. Ja oglądałam "Milczenie owiec", powiem że spoko film xD
    Tamte dwa obejrzę sobie w przyszłości ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Milczenie Owiec! Oglądałam jakiś czas temu a niesamowicie zapadło mi w pamięć.
    Może też się wybiorę na Chatę, bo zachęciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie ogladam zbytnio filmow, totez nie znam zadnego z tytulow. Chociaz "Milczenie owiec"obilo mi sie juz dawno o uszy. Musze nadrobic kinowe zaleglosci.
    Wystroj bloga jest cudowny. Taki mroczny i klimatyczne! Mam jednak nadzieje ze nie obrazisz sie jak zasugeruje Ci zebys dopasowala wielkosc obrazkow do szerokosci posta. Bedzie to lepiej wygladac :)
    Pozdrawiam i obserwuje!
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! I nie, nie obrażam się, tylko dziękuję za uwagę (znów xd). Wcześniej po prostu tego nie zauważyłam.

      Usuń

Pisząc inaczej: Czego słucham..? #7

Nigdy nie byłam przywiązana do konkretnego typu muzyki. I właściwie dalej nie jestem, choć istnieje kilka zespołów i wykonawców, którzy tr...